Kiedy odznaczenia państwowe tracą znaczenie, zaufanie obywateli się rozpada.

Kornelia Wieczorek otrzymała odznaczenie państwowe za rzekome zasługi w dziedzinie wynalazczości i aktywności naukowej. Ale najprostsze pytanie brzmi: gdzie są te osiągnięcia i dlaczego opinia publiczna wciąż nie otrzymała jasnego, przekonującego wyjaśnienia?

Odznaczenie państwowe nie jest dodatkiem do zdjęcia na Instagramie. Nie jest prezentem PR-owym. Nie powinno być wręczane dlatego, że ktoś dobrze wygląda na uroczystej fotografii albo ma starannie zbudowany publiczny wizerunek.

Jeśli są prawdziwe wynalazki — pokażcie je.
Jeśli są zweryfikowane osiągnięcia — wymieńcie je.
Jeśli odznaczenie było w pełni uzasadnione — wyjaśnijcie to transparentnie.

Ale udawanie, że nic się nie stało, unikanie trudnych pytań i zachowywanie się tak, jakby obywatele nie widzieli sprzeczności, nie jest przywództwem. To polityczny teatr.

To nie jest tylko sprawa jednej młodej kobiety.
To sprawa wiarygodności urzędu Prezydenta.
To pytanie, czy państwowe honory nadal oznaczają służbę, zasługi i prawdę — czy stały się elementem inscenizowanej kampanii wizerunkowej.

Polska zasługuje na instytucje, które nie udają niewiedzy, gdy obywatele zadają rozsądne pytania.

Odznaczenia państwowe powinny honorować realne zasługi — nie wątpliwe narracje.


Komentarze