Prywatny folwark w koronie. Jak walka z hejtem stała się tarczą dla władzy

 

Prywatny folwark w koronie. Jak walka z hejtem stała się tarczą dla władzy

Walka z cyberprzemocą to jeden z najważniejszych i zarazem najbardziej zaniedbanych obszarów współczesnej edukacji. Wymaga systemowych rozwiązań, otwartych baz wiedzy, odwagi w diagnozowaniu problemów i przede wszystkim – bezstronności. Tymczasem to, co wokół tego tematu wyprawia obecna Pierwsza Dama, Marta Nawrocka, drastycznie rozmija się z definicją realnego wsparcia dla polskich szkół.
Porównanie jej działań z dorobkiem poprzedniczki, Agaty Kornhauser-Dudy, obnaża bolesną prawdę: państwowy program edukacyjny został zastąpiony przez zamknięte koło wizerunkowe i cenzurę przeciwników politycznych.

Standardy Agaty Kornhauser-Dudy: Edukacja, dane i otwarte zasoby

Gdy Agata Kornhauser-Duda zainicjowała w Pałacu Prezydenckim głośny cykl debat pod hasłem „Pierwsza Dama mówi STOP dla hejtu w Internecie”, do stołu zaproszono profesjonalistów: psychologów, pedagogów, Rzecznika Praw Dziecka oraz ekspertów od bezpieczeństwa w sieci.
Kluczem tamtej prezydentury była transparentność i powszechność. Debaty opierały się na twardych danych i obiektywnych raportach naukowych, które bezlitośnie obnażały skalę zjawiska wśród młodzieży. Co najważniejsze, wnioski, wypracowane mechanizmy obronne i materiały z tych konferencji trafiały do domeny publicznej. Nauczyciel z dowolnego zakątka Polski nie musiał prosić o audiencję ani rejestrować placówki w prywatnych podmiotach – mógł wejść na rządowe strony, pobrać wiedzę i wdrożyć ją na godzinie wychowawczej. To była realna misja publiczna.

Bizantyjski styl Marty Nawrockiej: Pudełkowe bajki i zamknięte zasoby

Gdzie na tej mapie znajduje się Marta Nawrocka? Na biegunie wizerunkowej prywaty. Hucznie zapowiadana fundacja Blisko Ludzkich Spraw to byt, który na swojej stronie nie udostępnia absolutnie żadnych otwartych materiałów edukacyjnych. Żadnych plików PDF, żadnych scenariuszy lekcji, żadnych narzędzi dla bezradnych nauczycieli i rodziców.
W zamian otrzymujemy objazdowy teatr jednego aktora. Flagowa akcja edukacyjna opiera się na fizycznie drukowanej Książeczce Strażnika Dobrych Słów, którą Pierwsza Dama wręcza dzieciom osobiście podczas starannie wyselekcjonowanych, medialnych eventów (takich jak wizyta w Szkole Podstawowej w Mąkolicach). Walka z dramatem tysięcy dzieci została sprowadzona do formatu „reglamentowanego towaru luksusowego” – chcesz, by Twoje dzieci dowiedziały się, jak walczyć z nienawiścią? Czekaj, aż fundacja żony prezydenta łaskawie wybierze Twoją szkołę na trasie swojego wizerunkowego tourneé.

Kazus Shreka. Kiedy walka z hejtem staje się cenzurą

Najbardziej uderzający i niebezpieczny jest jednak sposób, w jaki otoczenie pary prezydenckiej definiuje sam „hejt”. Granica między ściganiem patologicznej agresji a tłumieniem krytyki politycznej została całkowicie zatarta.
Doskonałym tego przykładem jest sprawa radnego z Radomska Wojciecha Ślusarczyka z PSL, który pod przerobionym zdjęciem Marty Nawrockiej w mediach społecznościowych zadał ironiczne pytanie: „A gdzie Shrek?”. Reakcja? Prokuratorskie śledztwo i oficjalne zarzuty znieważenia głowy państwa.
Uruchamianie aparatu ścigania, angażowanie prokuratorów i marnowanie publicznych pieniędzy na ściganie internetowego mema porównującego polityka do popularnego ogra z bajki to nie jest walka z cyberprzemocą. To czysty absurd i pokaz siły.
Czy pytanie o Shreka jest hejtem? Zdecydowanie nie. Hejt to niszcząca, intencjonalna agresja, nawoływanie do przemocy i systemowe nękanie jednostki. Satyr, złośliwy komentarz polityczny, kpiarski mem czy nawet niewybredne porównanie wizualne wpisują się w brutalne, ale legalne ramy debaty publicznej i wolności słowa – zwłaszcza gdy dotyczą osób, które same pchały się na świecznik władzy.



Podsumowanie: Przepaść merytoryczna

Działania Marty Nawrockiej tworzą niebezpieczny precedens. Pierwsza Dama uczy dzieci w szkołach „segregowania słów na słoneczne i raniące”, podczas gdy w tym samym czasie machina państwowa na zlecenie jej rodziny ściga ludzi za niewygodne pytania i satyryczne obrazki.
CechaAgata Kornhauser-DudaMarta Nawrocka
Model działańKonferencje instytucjonalne i debaty eksperckieObjazdowe eventy i prywatna fundacja
Dostęp do wiedzyOtwarty (raporty i wnioski dostępne dla każdego)Zamknięty (brak materiałów do pobrania online)
Główny instrumentTwarde dane, współpraca z RPD i psychologamiBroszury z bajkowymi postaciami rozdawane osobiście
Definicja sukcesuWypracowanie systemowych wnioskówProkuratorskie zarzuty za memy o Shreku
Dopóki „walka z hejtem” będzie służyła jako bat na ludzi wyśmiewających władzę, a materiały edukacyjne będą ukrywane za formularzami kontaktowymi fundacji, dopóty cała ta akcja pozostanie jedynie, używając języka potocznego, „pierdoleniem kotka za pomocą młotka”. Prawdziwą pracę u podstaw wykonują dziś organizacje niezależne, a nie Pałac Prezydencki.

Komentarze