Wariant 2027: Scenariusz Wielkiej Konsolidacji i Dzień Po
Wszystkie znaki na niebie i ziemi, a przede wszystkim w partyjnych kwaterach głównych wskazują na jedno: nadchodzi polityczne tąpnięcie, którego głównym motorem staje się zjednoczona od prawa do lewa opozycja. Kiedy Jarosław Kaczyński rzucił hasło „wielkiej, patriotycznej listy”, wielu wieszczyło szybki koniec tych planów przez opór mniejszych graczy. Dziś ten scenariusz staje się realnym planem na przejęcie pełni władzy w Polsce, a kluczem do sukcesu okazała się mądra i elastyczna polityka Krzysztofa Bosaka oraz Sławomira Mentzena. Liderzy Konfederacji zdołali narzucić Nowogrodzkiej twarde warunki programowe, zachowując swoją podmiotowość i budując pragmatyczny pakt, który zmiecie dotychczasowy układ sił.
Co wydarzy się w „Dniu Po”? Jeśli ten prawicowy megablok wygra wybory parlamentarne, nie będzie mowy o żadnym okresie przejściowym czy łagodnym wejściu w resorty. Czeka nas potężna rekonstrukcja państwa według zupełnie nowych reguł gry.
Front sądowniczy i odwrócony wektor rozliczeń
Pierwszym frontem bezwzględnej walki stanie się natychmiastowe uregulowanie sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Dla nowej większości nie ma i nie będzie tematu „pseudosędziów”. Nowogrodzka, ramię w ramię z radykałami z dawnej Suwerennej Polski, odwróci wektor rozliczeń. Urzędnicy, prokuratorzy i sędziowie, którzy przez ostatnie lata firmowali zmiany wprowadzane przez ekipę Donalda Tuska, z dnia na dzień trafią pod lupę nowo powołanych rzeczników dyscyplinarnych. Wszelkie próby kwestionowania legalności Trybunału Konstytucyjnego czy nominacji prezydenckich zostaną ucięte jedną, twardą ustawą ustrojową, której prezydent Karol Nawrocki nie tylko nie zawetuje, ale podpisze z nieskrywaną satysfakcją jeszcze przed wyschnięciem tuszu.
Kurs na twardą suwerenność
Równie głęboka rewolucja czeka polską politykę zagraniczną, która przejdzie w tryb ostrego, suwerennościowego kursu. Dotychczasowy model bliskiej współpracy z Berlinem i Brukselą, oparty na weimarskim dialogu, zostanie natychmiast porzucony. Nowy rząd postawi sprawę na ostrzu noża: koniec z jakąkolwiek uległością wobec unijnych instytucji w kwestiach migracyjnych, energetycznych czy ustrojowych. Każda próba nacisku ze strony Komisji Europejskiej spotka się z natychmiastowym wetem w kluczowych obszarach unijnej polityki. Zamiast oglądania się na Niemcy, Warszawa zacznie budować twardy, regionalny blok oporu.
Koniec ery kompromisów
To nie będzie czas na kompromisy ani okrągłostołowe debaty. Połączenie struktur dawnego PiS-u z ideologiczną i gospodarczą bezkompromisowością Konfederacji da nowej władzy paliwo do przeprowadzenia głębokich czystek w mediach, spółkach Skarbu Państwa i instytucjach kultury. Państwo ma zostać przearanżowane tak, aby dotychczasowa liberalna elita straciła jakiekolwiek instrumenty wpływu. Wariant 2027 to zapowiedź twardych rządów, w których druga strona sporu politycznego nie będzie miała nic do powiedzenia.

Komentarze
Prześlij komentarz